czwartek, 1 października 2009

MTS2009 – krótkie podsumowanie

Miałem przyjemność uczestniczyć w tegorocznym Microsoft Technology Summit w Warszawie. Jak było? Krótko opowiem o sesjach, w których wziąłem udział:

Jakub Jałbrzykowski – Silverlight – przyszłość aplikacji biznesowych
Ciekawa i sprawnie poprowadzona sesja o tym, dlaczego Silverlight jest istotny i czemu warto się nim zainteresować. Ja się przekonałem – na pewno będę chciał nauczyć się działać w tej technologii. Argument – komputery w firmach, często słusznej mocy, obsługując aplikację wysyłają tylko requesty i odbierają response’y. A mogłyby same też co nieco popracować.

Marlon Grech – MVVM and friends
Czyli krótko o tym nowym dość wzorcu projektowym i dlaczego powinniśmy go używać. I o tym, dlaczego programiści nie lubią projektantów. Dla mnie też o tym, że powinienem w końcu zainteresować się narzędziami z serii Expression.

Bartosz Pampuch – Visual Studio 2010 – najciekawsze cechy w praktyce
Tym razem bez odjechanego sterowania prezentacją, za to z dynamicznymi animacjami na początek i koniec sesji. Oczywiście, jak to Bartek ma w zwyczaju, idealnie przedstawione przykłady pokazujące, w jakich codziennych sytuacjach nowe funkcjonalności Visual Studio są bardziej niż przydatne.

Narcyz Adamus – Technologie modelujące “Oslo”
Prowadzący na samym początku tej niemal wieczornej sesji (rozpoczynała się o 17.00) powiedział, że gdyby zasnął, to żeby go obudzić. Niestety, sesja nie należała do najciekawszych. Prowadzący wiele powiedział, ale co chciał powiedzieć, nie powiedział. Pokazał też trochę, ale nie pokazał celu.

Michael Koester – User Experience and design technologies – what’s new and cool?
Kolejna sesja dowodząca niechęci programistów i projektantów. Kolejna, która pchnęła mnie w stronę Expression. Jednakże sama sesja nie była zachwycająca – była niemalże tutorialem, jak napisać pewną konkretną aplikację.

Tomasz Kopacz – Usługi w świecie Microsoft: WCF, REST, .NET Service Bus, Workflow Services
Kopacz jak Kopacz – wielkie tempo, jeszcze więcej do przekazania, szybkie scrollowanie i unikanie slajdów. Kopacz sam przyznał, że nie pokazał wszystkich z kilkudziesięciu przykładów. Ale sesją jestem raczej zawiedziony – była dla mnie streszczeniem (owszem, w bardzo dobrym stylu) kilku początkowych rozdziałów książki przygotowującej do egzaminu z WCF-a. Sesję uratowały ciekawe wstawki i obserwacje Tomka, których w książce znaleźć na pewno nie można.

Tomasz Kopacz – Entity Framework w aplikacjach
Zalety – podobnie jak w przypadku poprzedniej sesji Tomka. A że tego tematu nie znam tak dobrze, bardziej dla mnie interesująca. Chociaż sesja wymagała pełnego skupienia dokładnie przez cały czas.

Samą konferencją nie jestem zachwycony – bardzo jestem zadowolony, ale nic ponad to. Widać, że Pałac Kultury jest nieco za małym miejscem na tego typu konferencję – momentami i miejscami na korytarzach było bardzo ciasno. Oprócz tego dobra organizacja logistyczna, zdecydowanie lepsza, niż rok temu: lepsze oznakowanie sal, napoje wystawione w wielu miejscach, dwie strefy obiadowe.
Podsumowując – wrażenia bardzo pozytywne. Na pewno za rok znowu będę starał się wybrać. Widzę jednak, że zamiast na interesujące tematy większą uwagę muszę zwrócić na dobry dobór prowadzących sesje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz