czwartek, 21 czerwca 2007

KGD .NET - pierwszy i ostatni raz?

Od dobrych paru miesięcy wybierałem się na spotkanie Krakowskiej Grupy Deweloperów .NET. A to termin nie bardzo, a to coś do zrobienia, a to mi się zwyczajnie nie chciało. Dzisiaj - mobilizacja. Primo - blisko mam przecież. Secundo - koleżanka i koledzy z roku będą mieć swoją prezentację.

Czy mieli - nie wiem. Nie doczekałem. Nie udało mi się przebrnąć przez prezentację wcześniejszego prelegenta. Co więcej, mimo iż na spotkaniu spędziłem 40 minut, nie udało mi się doczekać jego prezentacji.

Panu posiadającemu zaszczytny tytuł Microsoft MVP (Most Valuable Professional), niestety, nie udało się podpiąć swojego laptopa do rzutnika. Próbował przez co najmniej pół godziny. Dłużej ja nie wytrzymałem. Ale chętnie się dowiem, czy mu się w końcu udało...

To był mój pierwszy raz na spotkaniu KGD .NET. Mam nadzieję, że nie ostatni. Chociaż wrażenia jak na pierwszy raz - straszne.

1 komentarz:

  1. Zwykle na KGD nie jest aż tak tragicznie. Czasem chodzę, żeby się zorientować co się dzieje "w światku", aczkolwiek odkąd zamiast "kanapki dewelopera" rozdają siedmiodniowe rogaliki, to coraz mniej chętnie się tam pojawiam. Ogólnie, to jest fajne, jak się idzie z nastawieniem na cele "towarzyskie", bo dowiedzieć się czegoś ciekawego jest naprawdę trudno...:(

    OdpowiedzUsuń